Ludzie bezdomni - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Smutek
Jest początek października. Tomasz udaje się na spacer w Aleje Ujazdowskie. Obserwując jesienny pejzaż, uświadamia sobie, że jego marzenia o walce z krzywdą społeczną pozostają wyłącznie marzeniami. Rozgoryczony patrzy na powozy, wiozące ludzi. W jednym dostrzega znajome z Paryża: Natalię, Wandę i Joasię. Podborska uśmiecha się do niego.

Praktyka
Judym, niezrażony odrzuceniem go przez środowisko lekarzy, otwiera prywatną praktykę. Rano pracuje w szpitalu, a wieczorem oczekuje na pacjentów w swym gabinecie. Przez pierwsze tygodnie nikt nie zgłasza się do niego. To pogarsza sytuację finansową lekarza. Dodatkowo musi pomagać rodzinie brata. W marcu spotyka doktora Chmielnickiego, który zachęca go do objęcia posady u doktora Węglichowskiego, dyrektora zakładu leczniczego w Cisach. Zrezygnowany Tomasz godzi się na spotkanie z Węglichowskim. Następnego dnia przyjmuje u siebie dyrektora. W trakcie rozmowy dowiaduje się, że Cisy należą do pani Niewadzkiej. Judym ostatecznie postanawia wyjechać z Warszawy i wspomina Joasię Podborską.

Swawolny Dyzio
Pod koniec kwietnia Judym opuszcza Warszawę. Przedział w pociągu dzieli z chudą damą i jej dziesięcioletnim synkiem, Dyziem. Dziecko jest nadzwyczaj pomysłowe i złośliwe. Z uporem dokucza współtowarzyszom podróży. Po południu Tomasz z uczuciem ulgi wysiada na stacji i kieruje się w stronę dorożki, która czeka na niego. Okazuje się, że Dyzio i jego matka jadą z nim do Cisów. Malec znów zaczyna dręczyć lekarza, nie zwracając uwagi na rozpaczliwe upomnienia matki. Rozgniewany Judym wymierza chłopcu kilka klapsów i postanawia dalszą drogę odbyć pieszo. W pobliskiej wsi wynajmuje wóz, lecz pijany chłop wywraca pojazd do rowu. Po perypetiach doktor dociera do zakładu leczniczego. Jest przekonany, że odnalazł miejsce, gdzie będzie mógł spłacić swój dług wobec społeczeństwa i pracować dla ludzi.

Cisy
Następnego dnia po przyjeździe do Cisów, Tomasz zwiedza miejscowość i składa pierwsze wizyty. Poznaje historię ośrodka, założonego przez męża pani Niewadzkiej. Zaczyna korespondować z jednym ze współwłaścicieli zakładu, Leszczykowskim.

Kwiat tuberozy
Po jakimś czasie, spędzonym przede wszystkim na poznawaniu Cisów, doktor Judym postanawia zwiedzić podlegający mu szpital. Przy kościele spotyka panny Orszeńskie i Joannę Podborską. Proboszcz zaprasza go i dziewczęta na śniadanie. Wizytę na plebanii składa również młody kuracjusz, Karbowski. Judym dostrzega uczucie, jakie łączy Natalię i Karbowskiego. Czuje żal i zazdrość na myśl, że piękna dziewczyna nigdy nie zwróci na niego uwagi.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Tomasz Judym – charakterystyka postaci
2  Lekarz – zawód czy posłannictwo? Odwołując się do kreacji Doktora Judyma w powieści, oceń, w jakim stopniu udało mu się zachować wierność swoim ideałom - plan wypracowania
3  Ludzie bezdomni jako powieść społeczna



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie


  • Czemu lektury polskie sa tak badziewne, kogo interesuja pojedyńcze ludzkie hisorie sprzed 100 lat (nawet zycie dzisiejszych gwiazd mam w dupie) Wolałbym czytać o jakiś epicki wydarzeniach typu wojny napoleońskie, 1 WŚ, Dobre lektury to były Potop i Krzyzacy. Jak czytałem Małego Księcia to mnie smiech brał po prostu co to za żenada.
    Radek (miszczu {at} wp.pl)

  • Uwielbiam czytać, czytam cokolwiek wpadnie mi w ręce, ale przeszkadza mi wątek miłosny, który nie wiem dlaczego pojawia się w niemal każdej lekturze. Czy ktokolwiek wie czemu występuje taki stan rzeczy?
    Knightspace ()

  • {at} eliza Jeśli byśmy czytali tylko książki tego typu to nadal byśmy mieszkali w jaskiniach.... Sama znajomość ładnego pisania wypracowań nie pozwoli na godne życie, tak jak większość studiów humanistycznych.... Przedmioty ścisłe to jest, było i będzie motorem, który napędza rozwój...
    Michal (schadoow {at} gg.pl)

  • A moim zdaniem Bartek ma rację. Ja czytam bardzo dużo książek. Nie lektur, ale fantasy, sf, kryminały czy sensacyjne. Błędów ort robię 15 na wypracowanie. Ciężko mi czasami zdecydować jakie "u" postawić w danym słowie.
    Maciej (maciejmadejski {at} wp.pl)

  • Jak tak czytam wasze komentarze to się trochę zastanawiam kto jest bardziej poszkodowany,ten kto czyta książki i widzi w nich sens swojego życia,czy ten co nigdy nie czytał.Uważam że to każdy indywidualnie powinien decydować o tym czy chce czytać czy nie,w szkole powinni dać kilka lektur żeby nauczyć się czytać i pisać poprawie po polsku i tyle ,bez zbędnego zaśmiecania nam umysłu innymi dodatkami,a jak ktoś chce może czytać,kto mu broni?Mam dość czytania przez kilkanaście lat nauki o tym samym,w lekturach nie na nic innego jak czasy wojny i opisywanie wielkich czynów Polaków,proszę Was,niedobrze się robi na samą myśl o tym.Jesteśmy narodem zacofanym,nie potrafimy iść do przodu tylko wojny i wojny,ludzie to było 50 lat temu ,pamiętać trzeba,historię w szkole też mamy więc po co tłuc to samo niejednokrotnie w lekturach?Dodatkowo denerwuje mnie jak ktoś mówi że jak nie czytam książek to jestem gorszy,bzdura,jak ktoś jest tępakiem że tak się wyrażę ,to tępakiem zostanie i mu żadne książki nie pomogą,każdy ma rozum wystarczy go użyć.Ale co z tego,przeczytacie książkę ,otworzycie swój umysł i pójdziecie słuchać bzdur z TVNu jakie Wam cały czas wciskają,a Wy wierzycie i dajecie sobą manipulować,cóż ale to ja jestem gorszy bo nie czytam... A,zapomniałbym,ktoś wyżej napisał że czytając można dowiedzieć się jakie problemy mieli ludzie kiedyś,szczerze mam to gdzieś,każdy z nas ma masę swoich problemów i spraw a Wy tu z czymś takim wyjeżdżacie,chore.
    Bezimienny (trampek.94 {at} o2.pl)

  • Przeczytałam tylko streszczenie tej lektury, szczerze powiedziawszy żałuję, że nie znalazłam czasu na przeczytanie treśći. Już z samego streszczenia wywnioskowałam, że ta książka posiada głęboką refleksję na temat życiowych wyborów ludzi i sądzę, że na prawdę jest godna przeczytania .
    justyna (amfa1276justyska {at} vp.pl)

  • Nie rozumiem pewnej rzeczy jak można nazwać kogoś inteligentnym bo czyta książki.. ? Emilia Korczyńska w powieści Nad Niemnem także dużo czytała, a była ograniczona.. W moim widzeniu człowiek inteligentny jest to człowiek, który nie jest ograniczony, a humanista jest ograniczony ponieważ jest dobry w jednej dziedzinie którą wykuł w szkole i na studiach.. I teraz wielcy poloniści czy też czytelnicy nudnych książek się szczycą jacy to oni nie są mądrzy i ile to oni książek nie przeczytali.. Jeśli kogoś książki nie interesują to nie będzie tracił na to czasu. Inteligencja polega na ciągłym myśleniu na radzeniu sobie w trudnych sytuacjach w życiu, a najlepszym sposobem na rozwijanie umysłu jest matematyka nie żadne książki. Choć czytanie książek ma swoje zalety najważniejszą z nich to jest umiejętność wypowiadania się ale nie trzeba czytać akurat książek, lecz to czym się interesuje w danym momencie.
    Kamil (vicevers07 {at} gmail.com)

  • Drodzy przedmówcy. Dla mnie system lektur obowiązkowych jest zupełnie niepotrzebny. Dlaczego? W czasie czytania owych nie znalazłem wiedzy którą mógłbym jakkolwiek zastosować, a same w sobie w większości do najciekawszych nie należą. Dla mnie obecnie istotne są książki o tematyce naukowej, podręczniki oraz teksty popularnonaukowe, dzięki którym nabywam wiedzę specjalistyczną, w kierunku który mnie interesuje. Wydawać się może, że wynika to z mojej niskiej emocjonalności. Tymczasem wydaję mi się, że jestem czułym człowiekiem. Tylko, że zamiast grubych kilkaset stronicowych lektur, wolę poczytać sobie krótkie wiersze, które wzbudzają i uczą mnie pewnych uczuć. Co o tym myślicie?
    Adrian ()

  • {at} Wiaczo Właśnie po to się czyta takie książki, żeby nie dać się robić w konia i wystrzec sie tych jak to napisałeś "chorych" czasów, ponieważ bez czytania połowa społęczeństwa nie wiedziała by że takie czasy kiedykolwiek miały miejsce. To tak jak z maturzystami którzy narzekają jakie te matury są okrutnie trudne, bo nie znają przeszłości, nie wiedza że ten ich rachunek prawdopodobieństwa czy zwykłe ciągi rozwiązane przy pomocy tablicy wzorów, są niczym wobec granicy ciągu, czy rachunku różniczkowego itp.
    kamil (kymco007 {at} wp.pl)





Tagi: