Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Metaforę bezdomności można odczytać także w sensie egzystencjalnym. Wynikała ona z poczucia wyobcowania, samotności, niemożności pogodzenia się ze złem oraz „niezakorzenienia” człowieka w świecie. Taki typ bezdomności odczuwał inżynier Korzecki, w którego osamotnieniu i lęku przed światem znalazły odbicie zagadnienia charakterystyczne dla dekadentyzmu. Ostatecznie bohater odrzucił świat, popełniając samobójstwo.

Tytuł powieści Stefana Żeromskiego można więc interpretować w różnoraki sposób. „Ludzie bezdomni” to nie tylko ci, którzy nie mają własnego domu – w znaczeniu potocznym, ale także ci, którzy nie mają ojczyzny oraz ci, którzy nie potrafią odnaleźć się w świecie.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Tomasz Judym jako postać tragiczna - plan wypracowania
2  Stefan Żeromski - życiorys
3  Judym jako nonkonformista i społecznik - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści


  • Droga Olu, jesteś aż taką hipokrytką, że udzielasz komuś nagany w związku z błędami ortograficznymi, podczas gdy sama piszesz z bykiem. Mówię tu o znienawidzonym przeze mnie zapisie słowa "zresztą", który młodzież/lud internetowy nagminnie powiela. Polecam zapoznać się z poprawnym zapisem, pozdrawiam i życzę sukcesów w zaznajamianiu się z poprawną polszczyzną.
    Marta (marta89 {at} onet.com.pl)

  • Drogi "Nixur"... Przede wszystkim przed soja wypowiedzią na temat powieści Żeromskiego powinieneś się podszkolić w zakresie ortografii:( "przestrzeniom, siedzibom, itd..." z resztą interpunkcja też dość słabo Ci "idzie". Dom u Żeromskiego to ostoja spokoju i stabilność. Mimo bogactwa i samodzielności finansowej nasz główny bohater nadal jest niezaradnym kosmopolitą szukającym swojego miejsca. Miłość, którą ofiarowała mu Joanna była darem... nie potrafił go docenić...być może był za słaby??? Dla współczesnego człowieka możliwość pogodzenia pracy, domu, hobby czy przyjemności to codzienność. Moi Drodzy miejcie więcej wyobraźni. To Wasza opinia, czy praca- macie pisać wszystko tak, jak sami rozumiecie. Powołujcie się na przeszłość i współczesność...a punkty za "walor" na maturze gwarantowane. Pozdrawiam i życzę sukcesów w pisaniu.
    Ola (ola0906_18 {at} o2.pl)

  • aXey- odpowiedz "Dom jako przestrzeń kreujaca zycie w wymiarze normalnosci"? Dom nie jest przestrzeniom. Dom jest ostoją, stanem poczucia bezpieczeństwa, przynależności i własności zarazem. Tomasz Judym nie był bezdomnym. Jego siedzibom była myśl. Idea pomocy, która pozwalała mu zdefiniować własną tożsamość i odnależć swoją niepowtarzalną drogę. "Wymiarem normalności" nazwałbym ogół wszystkich sfer życia w które wkracza lub może wkroczyć człowiek. Normalne znaczy znane- czytaj ludzkie. "Rzeczywistość destrukcyjna"? To rzeczywistość współtworzy jednostkę. Umieszcza ją w ramy zasad i ograniczeń w zamian dając świadomość, wolny wybór interpretacyjny i smak życja. Serce rośnie patrząc na te czasy. Pozdrawiam
    Nixur ()

  • ze tytul mowi nam o bezdomnych ludziach nie mających dachu nad glowa , natomiast ja ksie zaglębimy i przeczytamy książke mowi nam o bezdomnosci uczuc i rodzinnego ciepla. jezuu ale trudne
    eweree ()

  • dom to nie tylko cztery sciany,to miejsce symboliczne,pelne milosci,rodzinnych wspomnien.Wydaje mi sie ze tytul dotyczy ludzi,ktorzy tego wlasnie nie maja...brak im milosci,rodziny,wspomnien
    Ewe (gucia222 {at} poczta.onet.pl)

  • a ja to rozumiem tak ze u mnie na wiosce idzie stachu (menel taki) to to jest bezdomny,a nie jakis ziomek ktory ma kase tylko jest rozdarty pomiedzy milosc i powoloanie.No.stachu rulez.
    kolo ()

  • Ja,ten tytuł rozumiem tak, że są to ludzie nie mający dachu nad głową lub brak mieszkania dla Chrystusa tzn. człowiek nie wieżący...No, ale każdy ma swoje zdanie !!! ; ))
    s {at} bcia ()

  • Nalezało by sie zastanowić, czy z nadmierną empatia -stawianiem innych ponad siebie- istnieje dla ludzi dom jako przestrzeń kreujaca zycie w wymiarze "normalnosci"? myśle że ta ksiazka doskonale pokazuje destrukcyjna dzialalnosc rzeczywistosci na jednostki indywidualne ŻAL żyć w takich klimatach :(
    aXey ()

  • Napisane przekrojowo i na temat...
    Grzesiek (gram87 {at} op.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: