Ludzie bezdomni - PRAKTYKA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Wiem o tym. opowiadano mi tę historyjkę ze wszelkimi szczegółami Wiedziałem o niej, gdym się tu wybierał. Kochany pan byłeś w Paryżu?
- Byłem.
- Rok z górą?
- Tak jest.
- No i mówisz po francusku?
- Mówię.
- Płynnie, wykwintnie, po parysku?
- Czy tak znowu po parysku, tego twierdzić nie mogę. Mówię z zupełną swobodą.
- Z zupełną swobodą... Czy nigdy nie zdarzyło ci się widzieć za granicą urządzeń kąpielowych? Na przykład hydropatycznych wanien?...
- Owszem, widziałem to w Paryżu, a szczególniej w Szwajcarii, w Albis, w Baden, na Righi i w innych miejscach. Jeździłem tam ze znajomym, pewnym inżynierem z górnictwa, który tułał się po takich zakładach. Wyciągnąłem go z ogródka systemu Kneippa w Zurychu i woziłem z miejsca na miejsce. Znudziło mnie to prędko, więc zostawiłem go na pastwę kąpielowym w doskonałym Righi Kaltbad.
- Kaltbad... Doskonałym... Proszę kochanego pana, czy możesz mi określić, jakie jest twoje usposobienie: Czy lubisz towarzystwo, tańczysz, bawisz się?
Judym musiał powtórzyć sobie w myśli to pytanie, ażeby przede wszystkim samemu sobie zdać sprawę, jakie właściwie jest jego usposobienie.
- Zdaje mi się... - rzekł ze śmiechem - że dosyć lubię towarzystwo, tylko nie bardzo umiem być człowiekiem miłej zabawy, gdyż pochodzę...
- Kochany panie, wiem, skąd pochodzisz, i dlatego tu przyszedłem... - przerwał dyrektor głosem szorstkim i patrząc mu w oczy tak prosto, jakby w tym wzroku i brzmieniu mowy istotna prawda zamknięta była. - Lekarz, kochany panie, ma w herbie lancet. Zresztą, o czymże to mówimy! Czy znasz warunki utrzymania w Cisach?
- Nie znam.
- Otóż są takie: lokal, światło, opał, całkowite utrzymanie, usługa, konie itd. Pensji sześćset rubli rocznie. Prócz tego możesz czynić użytek z gabinetu i narzędzi do praktyki osobistej zimą, latem zaś urządzisz sobie ambulatorium w specjalnym budynku poza parkiem. Istnieje tam nadto mały szpitalik, także poza parkiem w dominium pani Niewadzkiej. Bo nie wiem, czy wiesz, że egzystuje zakład Cisy i majątek tegoż nazwiska, własność pani Niewadzkiej.
- Pani Niewadzkiej? - zapytał Judym, oszołomiony mnóstwem tych wiadomości.
- Tak jest. Stara babina, bardzo uczynna, kochany panie, bardzo... Matrona...

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Ludzie bezdomni” jako powieść krypto-polityczna
2  Stanisław Wokulski, Tomasz Judym, Zenon Ziembiewicz – bohaterowie z awansu - plan wypracowania
3  „Ludzie bezdomni” – jako nowy rodzaj powieści



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - PRAKTYKA






    Tagi: