Panna Joanna wstała ze swego miejsca i ponagliła towarzyszki do wyjścia. Podborska pożegnała się z proboszczem i Judymem. Potem do lekarza podeszła panna Natalia i przez chwilę poczuł, że oddałby wiele, by dziewczyna choć przez jedną godzinę tak tęskniła za nim jak za Karbowskim. Panny odjechały wolantem, a Karbowski z wyrazem cierpienia na twarzy patrzył za nimi. Judym zazdrościł mu uczuć, które młodzieniec odczuwał. Zrozumiał, że Natalia jest zakochana w kuracjuszu. Na chwilę zapomniał o swych ideałach, o pracy w szpitalu i chęci niesienia pomocy. Poczuł ogromny żal i zazdrość, że on nigdy nie będzie tak wykwintny i kochany przez piękną pannę Orszeńską.

Przyjdź
Judym siedział przy otwartym oknie swego mieszkania. Przed chwilą ucichła burza, lecz co chwilę jeszcze odzywały się dalekie gromy. Mężczyzna czuł ogromną radość. Tajemnicza radość kierowała jego wzrok ku końcowi alejki, tam właśnie ulatywało jego serce. Czekał na coś niesłychanego, na czyjeś przyjście.

Zwierzenia
Rozdział poświęcony pamiętnikowi Joasi Podborskiej, w którym dziewczyna opisuje swoje refleksje, spostrzeżenia i wspomnienia. Wraca pamięcią do czasów nauki w Kielcach, podjęcia pierwszej pracy w Warszawie. Wspomina wrażenia z wizyty w miejscach swego dzieciństwa.

Tom II
Poczciwe prowincjonalne idee

W czasie sezonu doktor Judym miał sporo pracy. Wstawał wcześnie rano, zwiedzał izby kąpielowe, sprawdzał porządek w łazienkach i u źródeł, a przed ósmą był już w szpitalu. Od dziesiątej do pierwszej po południu przyjmował w gabinecie chorych. Nowa praca pochłonęła go całkowicie. Otoczony młodymi kobietami, zmienił się we franta, modnie odzianego i wesołego. Życie w zakładzie, wypełnione ludźmi, oszołomiło go. Stał się osobą powszechnie lubianą, której damy zwierzały się z najgłębszych sekretów. Czasami, kiedy późno wracał do domu, zastanawiał się nad pięknem życia, które teraz wiódł.

Na balach i zebraniach bywali niekiedy mieszkańcy pałacu. Wówczas największą uwagę skupiała na sobie panna Natalia. Mężczyźni uwielbiali piękną dziewczynę, która doskonale zdawała sobie sprawę z wrażenia, jakie robi. Zawsze jednak zachowywała się ozięble i obojętnie. Również Tomasz zwrócił swą uwagę na Orszeńską. Ośmielony powodzeniem u dam, zbliżył się do niej na jednym z balów. Zachęcony rozmową i tańcami, do których go wybierała kilkakrotnie, wspomniał o Karbowskim, który wyjechał z Cisów. Dziewczyna spojrzała wówczas tak niechętnie na niego, że nie potrafił wypowiedzieć więcej słów. Życie, jakie wiódł, stawało mu na przeszkodzie, aby w pełni zająć się sprawami szpitala. Szpital powstał właściwie dopiero za jego bytności w zakładzie. Do tej pory budynek stał opuszczony i służył do składowania różnych rzeczy. Opiekę nad szpitalikiem sprawował doktor Węglichowski.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni - streszczenie
2  Ludzie bezdomni - PRAKTYKA
3  Ludzie bezdomni jako powieść społeczna



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Judym wyszedł z domu o 9 , bo o 10 miało odbyć się spotkanie z jego towarzyszkami, a panna Natalia nie przytuliła się do Judyma w czasie deszczu , lecz on zabrał kobiety do budki , w której był ścisk i przez to czuł bliskość znajomej
    klaudia (klaudynka6682 {at} gmail.com)

  • Ton Żeromskiego jest na prawdę nudny, i pół rozdziału można właściwie wyciąć i niewiele się traci. Strasznie rozczarowujące jest też zakończenie, ale cóż... nie wszystko happy endem się musi kończyć. Rozumiem że to klasyka polskiej literatury, że mi jako osobie z klasy humanistycznej wypada ją znać ale po co mają ją znać wszyscy? Z punktu widzenia czasu historia z książki już się przejadła i niewiele można odnieść do współczesnego życia. Jak dla mnie gorsza jest tylko "Granica" ;)
    Deeper ()

  • ja miałam na to tydzień. spoko, jestem na humanie ale bez presady .. -,- ksiązka nudna i nawet zajrzeć daleko to nie mogłam .. ;p wydaje mi sie,że streszczenie dobre :)
    magda ()

  • Dzięki za streszczenie. Wiele rzeczy związanych z tą książką zostało rozwiązanych. Bardzo było mi to potrzebne, bo mimo ze mamy profil mat-fiz to książki przerabiamy w jakiś tydzień czy dwa, a na przeczytanie "Ludzi Bezdomnych" miałem tydzień. Ale nie jest tak źle z panią polonistką.
    Stanisław (stanislaw.stecenko {at} gmail.com)

  • ta książka jest strasznie nudna -.-, nie dawałem rady jej czytać, bo zasypiałem, nie polecam, na szczęście miałem pod ręką Jacka Piekarę to go czytałem
    Nuda ()

  • Uważam ,że książka jest ciekawa i życiowa. główny bohater jest wrazliwy na ludzi,przyrode.Koncentruje sie na przyczynie problemów.książka ujawnia szczere odczucia bohatera niekoniecznie miłe dla niego.Ujmująca...
    Paulina (party312 {at} wp.pl)

  • Powiem szczerze, że tej lektury nie przeczytałam, stanęłam w miejscu i nijak ruszyć nie mogłam, może dlatego, że tu są same opisy, bardzo mało dialogów i akcji, rzadko się coś dzieje. Czytam lektury, ale z tą miałam problem.
    justyna ()

  • "Michał- książka zaczyna mi się sama zamykać." ?? Dziwny z ciebie człowiek, chyba widać że nigdy książki w ręku nie miałeś... A jeśli naprawdę ci to tak baardzo przeszkadza, to kupuj z miękką okładką/ lub nie zasypiaj... ;DD Lol Polecam ci przeczytać jedną z książek Autora R.A Salvator-a, bądź Dankena lepiej się czyta niż ogląda, najlepszy film, czy grać w naj. gry... :D Co do tej książki, to rzeczywiście można przy niej wypruć flaki, nie polecam ;/ jest sstttrraaaszzznie nudna, lepiej dziala niz dobranocka, ;p hehe Streszczenie też nie jest dosk. , ani perfekcyjne... ;/ Za duużo nie potrzebnych totalnie słów, zdań :\ Takie, to sobie... Za to polecam, np. sciage greka :DD To jest zajebista rzecz, u mojej naucz. dost. ciagle za krt. z lektur 5, !!!! XDDD NAPRAWDĘ, POLECAM WSZYSTKIM, A PRZEDE WSZYSTKIM PRZYSZŁYM MATURZYSTOM (czyli np. mi :D) ! ! ! ŚWIETNA POWTR. :D pozdro. VoLo
    Anonim ()

  • Książek czytać nie lubię. Już bardziej jakieś artykuły lub coś co nie jest książką gazeta itp, ponieważ nienawidzę jak książka zaczyna mi się sama zamykać. Po prostu tego nie cierpię. Stąd ta moja awersja do książek :(
    Michał (omisiu {at} gmail.com)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: