Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W budynku rzadko zjawiali się chorzy, wynajdywani najczęściej przez proboszcza, panienki lub Niewadzką. Judym, zbliżając się do budynku, odczuwał złość, żałując, że budynek był niewykorzystany. Po tym, jak urządził w nim gabinet, zaczęli przychodzić do niego Żydzi i wszelka biedota. Następnie zabrał się do uporządkowania sal. Każdy sprzęt zdobywał sam, licząc na szczodrość ludzi. Na jego zlecenie otoczono budynek nowym parkanem, a ogrodnik zajmował się sadem. Na dozorczynię pozyskał panią Wajsmanową, której pensję opłacał dzięki życzliwości Leszczykowskiego. Kolejnym krokiem było pozyskanie żywności dla chorych. Pochlebstwami zyskał przychylność plenipotenta, który zobowiązał się do dostarczania zapasów. W połowie lata szpital był już w miarę urządzony i wypełniony chorymi. Rada, kierująca zakładem, przypatrywała się działaniom Judyma nieco ironicznie. Węglichowski czasami odwiedzał szpitalik, udzielał rad młodemu lekarzowi, który za wszelką cenę chciał go pozyskać dla swojej idei.

Pod koniec sierpnia liczba gości w zakładzie zaczęła się zmniejszać. Kuracjusze wracali do domów i zapanował ogólny smutek. Tomasz ze zdwojoną siłą przystąpił do swojej pracy. W pierwszych dniach września w folwarcznych czworakach dzieci zaczęły chorować na febrę. W krótkim czasie szpital był przepełniony chorymi. Lekarz nie wiedział, co robić dalej. Pewnego dnia otrzymał bilet od pani Niewadzkiej, która prosiła, aby niezwłocznie przyszedł do pałacu. Starsza pani przedstawiła mu propozycję panny Podhorskiej, która postanowiła oddać pokój, by tam umieścić chorych na malarię. Starsza pani postanowiła zrobić niespodziankę Joasi na urodziny i przeznaczyła starą piekarnię na szpitalik dla dzieci. Chciała aby Podborska mogła tam zajmować się „brudasami”. Judym, słysząc te słowa, poczuł niesmak.

Starcy
Doktor Węglichowski mieszkał w domku na wzgórzu, należącym do Leszczykowskiego. Szczególnie zadowolona z przestronnej willi była żona dyrektora, Laura. U państwa Węglichowskich prawie każdego dnia gromadzili się znajomi: Listwa, Chobrzański, plenipotent Worszewicz, proboszcz, Judym oraz kilku stałych kuracjuszy. Osoby te darzyły się szczerą sympatią i przyjaźnią. Krzywosąd szybko stał się prawą ręką dyrektora, który uległ nieodpartemu urokowi administratora. Młody lekarz nie zdołał jednak wyjednać sobie jakiegoś posłuchu, czuł, że oddziela ich jakiś mur, którego nie był w stanie przekroczyć. Na życie patrzyli oni przez pryzmat przeszłości, a wszystko, co współczesne traktowali jako coś błahego i najczęściej śmiesznego. Tymczasem Tomasz żył wyłącznie teraźniejszością, a dawne rzeczy go nudziły. Szybko uświadomił sobie, że musi współdziałać z nimi tak, by dawać poczucie, iż sami coś robią. Zrozumiał też, że nie dokona żadnych zmian, jeśli nie będzie żył w zgodzie z administratorem. W tym celu, po zakończeniu sezonu letniego, zaczął pomagać staruszkowi i wyręczał go w wielu rzeczach. Wszystkim spodobała się gorliwość lekarza, lecz kiedy starał się forsować własne pomysły, odsuwano go delikatnie od zajęcia.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści
2  Artyzm Ludzi bezdomnych
3  Bezdomność w „Ludziach bezdomnych” Stefana Żeromskiego - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Na tej stronie macie najlepsze streszczenia. Mimo,że czytam książki to i tak na polski przydają się połowie klasy takie szczegółowe omówienia zwłaszcza przy dość wymagającym nauczycielu. A książka sama w sobie nudna
    Monika ()

  • Książkę przeczytałam,zajęło mi to jakieś dwa tygodnie. Były momenty, że przysypiałam, ale były też fragmenty które mnie zaciekawiły. Streszczenie dobre, ponieważ pozwoliło mi uporządkować niektóre fakty ;)
    :)) ()

  • Ja piernicze, przy końcówce aż się wzruszyłem, czy Leopold Staff nie mógł na końcu napisać "Happy endu"?!!! Dlaczego im nie wyszło... ajjj, poświęcenie, ale mimo to, mogli żyć razem;/
    mixter ()

  • Świetna książka, niestety zdążyłam przeczytać tylko pierwszy tom, bo nauczyciele myślą, że nie mamy nic do roboty, tylko czytać lektury, i tydzień po tygodniu, jest nowa, ale cóż.. Świetny język, dobrze się czyta.
    marvelous ()

  • to to jeszcze nic, u mnie na kartkówkach są pyatania z... cytatów. Tyle ze niekoniecznie takich znaczących ale nawet takich naprawde mało znaczących ;/
    Mateusz (xacax {at} wp.pl)

  • To u was nic. U mnie w liceum (klasa 2) na profilu mat-inf na J.Polskim jest tak: Kolesiówka pyta po kolei. zadaje jedno pytanie. Odpowiesz idzie dalej. nie odpowiesz zadaje kolejne. nie odpowiesz na trzecie to dostajesz 1. Rzadko daje drugą szansę a pytania czasem są o na prawdę szczegóły, nic nie znaczące, które są w książce a w streszczeniach nie ma (no bo po co).. Ehh... I powiedz babce potem że czytałeś ale nie pamiętasz jednej sceny = Trudno, 1, nie czytałeś, nie wciskaj mi kitu.
    Bartosz (bartoszkuzdub {at} gmail.com)

  • niestety w moim liceum kartkówki z lektury można napisać na 1 lub 5..bo jak to mówi moja profesorka albo sie ksiązke przeczytało albo nie;/ W sumie ma racje:P Ale streszczenie całkiem niezłe..bo książka do kitu...strasznie powoli sie ja czyta..;/
    Fifka ()

  • Czytałem książke z 2 razy - całkiem fajna a streszczenie bardzo dobre. Jestem zwolennikem czytania książek a potem dopiero ewentualnie streszczeń (przypomnienie najważniejszych informacji). Troche dziwne zakończenie książki ale całość może być :)
    Piotrek ()

  • niestety nie zdążyłam przeczytać książki, dlatego korzystam ze streszczenia. ale styl Żeromskiego - błyskotliwy, wzbogacony opisami - naprawdę lubię i polecam.
    M ()

  • streszczenie swietne ale brak mi szczegółów z pamietnika joasi podporskiej a w koncu to ma byc streszczenie szczegolowe po za tym polecam reszta genialna
    warolka (creaturia {at} o2.pl)

  • Echh Książka lipna xD ale streszczenie fajne :P nawet mi sie podobało ^^ tylko nie wiem dlaczego oddalił od siebie szczeście dzieki ktoremu na pewno lepiej by mu bylo pomagac innym...
    Marcin ()

  • Powiemtak. Czytałam książkę 2 lata temu i nic prawie z niej nie zapamiętałam, była dla mnie nudna, a streszczenie jest naprawdę dobre. Czytając je rozumiem wszystko. xD
    Patrycja (patryczka89 {at} o2.pl)

  • kazde streszczenie na tej stronie jest tak doskonałe ze kartkówke w liceum mozna napisac bez problemu na 3 a nawet wyzej :) strona bez zarzutu polecam!
    Olenka ()

  • Dziekuje za znakomite streszczenie czyta sie je bardzo ciekawie i wiele mozna z niego wyniesc! Oby bylo wiecej wlasnie takich streszczen. Powodzenia w dalszej pracy
    Anonim ()

  • swietne streszczenie. Ksiazke zaczelam czytac, jestem juz w jej drugiej polowie, ale nie zdaze przeczytac na jutrejsza kartkowke. wiec wzielam sie za to szczegolowe streszczenie. jest wspaniale. a ksiazke oczywiscie polecam, jest piekna. moga czesciowo zniechecac opisy, bo nie kazdy je lubi. moe tez odpychac dekadenckie podejscie do zycia, ale jak juz sie zaglebi w ksiazce, to zaczyna sie bardzo podobac. Piekna smutna jest. POLECAM :D
    jusynka ()






Tagi: