Spędzał wiele godzin na rozmyślaniach o ulepszeniach, które chciałby wprowadzić, a potem sam zabierał się do pracy. Już w zimie stał się w Cisach osobą niezbędną. Wszyscy zwracali się do niego z prośbą o pomoc, a Judym snuł się po drogach, odwiedzając chorych. Jedynym wspólnikiem, który go popierał, był Leszczykowski. Początkowo starał się on przekonać radę do pomysłów Tomasza, lecz spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem. Wówczas polecił młodzieńcowi korzystanie z tzw. „cichej kasy”. W lutym do zakładu przyjechała komisja rewizyjna, złożona z trzech wybranych osób z grona wspólników. Judym postanowił przedstawić im swoją propozycję polepszenia życia w folwarcznych czworakach. Swój plan przedstawił Węglichowskiemu, prosząc, aby mógł wziąć udział w posiedzeniu komisji. Dyrektor zdecydowanie odmówił, wyjaśniając, że lekarz nie jest członkiem zarządu. Judym poczuł się głęboko urażony i odszedł do siebie. Nieoczekiwanie zjawił się u niego stary Hipolit z zaproszeniem na kolację od pani Laury.


Tomasz starał się przedstawić swój pomysł osuszenia Cisów, lecz Krzywosąd uznał, że nie można niszczyć basenu, ponieważ woda zaleje wówczas łąkę, na której posadzili drogie krzewy. Judym z uporem twierdził, że podmokłe tereny działają szkodliwie na chorych. Jeden z członków komisji przyznał mu rację. Węglichowski powiedział żartobliwie, że młodzi lekarze żyją ideami, a opinię Tomasza uznał za fikcję. Młodzieniec odparł, że jeden artykuł, opisujący negatywny wpływ zakładu na kuracjuszy, może sprawić, że Cisy upadną w ciągu roku. Krzywosąd zarzucił mu, że wykorzystuje pieniądze Leszczykowskiego, który zapewne pokrywa wszelkie wydatki. Młody doktor zawstydził się, zamilkł i usiadł na uboczu.

Po wyjeździe komisji projekt osuszenia ośrodku upadł definitywnie. Judym wyczuwał niechęć administratora i dyrektora, choć starali się być dla niego uprzejmymi. Upokorzony, sądził, że staruszkowie wyrównują z nim prywatne rachunki, nie mogąc znieść jego młodości i zapału. Był przekonany, że Węglichowski nie uważa go za lekarza równego sobie, który uwolnił się spod jego wpływu. Dyrektor rozmyślał o tym, w jaki sposób przepędzić asystenta z Cisów. Obawiał się jednak, że Judym w ramach zemsty zaszkodzi zakładowi. W pierwszych dniach marca nastała odwilż. Rzeka wezbrała i zniszczyła prowizoryczną tamę nad pierwszym stawem. Judym stał i patrzył na brudną wodę, kiedy zbliżyli się do niego administrator i dyrektor. Młodzieniec z uporem nadal twierdził, że osuszenie terenu jest konieczne i zapytał, co najpierw zrobiłby Niemiec, gdyby przejął Cisy – urządziłby salę taneczną czy osuszył staw. Mężczyźni odeszli, nie odpowiadając na jego pytanie.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 

  Dowiedz się więcej
1  „Ludzie bezdomni” – jako nowy rodzaj powieści
2  Ludzie bezdomni - cytaty
3  Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Ja piernicze, przy końcówce aż się wzruszyłem, czy Leopold Staff nie mógł na końcu napisać "Happy endu"?!!! Dlaczego im nie wyszło... ajjj, poświęcenie, ale mimo to, mogli żyć razem;/
    mixter ()

  • Świetna książka, niestety zdążyłam przeczytać tylko pierwszy tom, bo nauczyciele myślą, że nie mamy nic do roboty, tylko czytać lektury, i tydzień po tygodniu, jest nowa, ale cóż.. Świetny język, dobrze się czyta.
    marvelous ()

  • to to jeszcze nic, u mnie na kartkówkach są pyatania z... cytatów. Tyle ze niekoniecznie takich znaczących ale nawet takich naprawde mało znaczących ;/
    Mateusz (xacax {at} wp.pl)

  • To u was nic. U mnie w liceum (klasa 2) na profilu mat-inf na J.Polskim jest tak: Kolesiówka pyta po kolei. zadaje jedno pytanie. Odpowiesz idzie dalej. nie odpowiesz zadaje kolejne. nie odpowiesz na trzecie to dostajesz 1. Rzadko daje drugą szansę a pytania czasem są o na prawdę szczegóły, nic nie znaczące, które są w książce a w streszczeniach nie ma (no bo po co).. Ehh... I powiedz babce potem że czytałeś ale nie pamiętasz jednej sceny = Trudno, 1, nie czytałeś, nie wciskaj mi kitu.
    Bartosz (bartoszkuzdub {at} gmail.com)

  • niestety w moim liceum kartkówki z lektury można napisać na 1 lub 5..bo jak to mówi moja profesorka albo sie ksiązke przeczytało albo nie;/ W sumie ma racje:P Ale streszczenie całkiem niezłe..bo książka do kitu...strasznie powoli sie ja czyta..;/
    Fifka ()

  • Czytałem książke z 2 razy - całkiem fajna a streszczenie bardzo dobre. Jestem zwolennikem czytania książek a potem dopiero ewentualnie streszczeń (przypomnienie najważniejszych informacji). Troche dziwne zakończenie książki ale całość może być :)
    Piotrek ()

  • niestety nie zdążyłam przeczytać książki, dlatego korzystam ze streszczenia. ale styl Żeromskiego - błyskotliwy, wzbogacony opisami - naprawdę lubię i polecam.
    M ()

  • streszczenie swietne ale brak mi szczegółów z pamietnika joasi podporskiej a w koncu to ma byc streszczenie szczegolowe po za tym polecam reszta genialna
    warolka (creaturia {at} o2.pl)

  • Echh Książka lipna xD ale streszczenie fajne :P nawet mi sie podobało ^^ tylko nie wiem dlaczego oddalił od siebie szczeście dzieki ktoremu na pewno lepiej by mu bylo pomagac innym...
    Marcin ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: