„Ta łza, co z oczu twoich spływa…”
Oszczędności, odłożone przez Tomasza, umożliwiły Wiktorowi wyjazd za granicę. Wczesnym rankiem, w lutym, rodzina Wiktora ruszyła dorożką na dworzec kolejowy, gdzie miało nastąpić pożegnanie. Judymowa rozpaczliwie prosiła męża, aby jej nie porzucił, kiedy będzie z dala od domu. On obiecywał, że napisze natychmiast po otrzymaniu pierwszej pracy. Uściskał żonę i dzieci i odszedł. Kobieta długo patrzyła za nim, a potem chwyciła za rękę córkę i ruszyła do dorożki.

O świcie
Wczesnym rankiem Tomasz wybrał się na wizyty do chorych z okolicznych wsi. Były to pierwsze dni kwietnia i młody lekarz odczuwał jakiś sentyment na widok budzącej się do życia przyrody. W oddali dostrzegł nadjeżdżającą bryczkę, w której siedziała panna Podborska. Zaintrygowany, skąd o tak wczesnej porze wracała nauczycielka, wyszedł naprzeciwko wolantu. Dziewczyna dostrzegła go i w pierwszej chwili zdawała się być przestraszona jego widokiem. Mężczyzna pozdrowił ją i z uśmiechem zapytał, skąd jedzie. Odparła, że była u spowiedzi w Woli Zameckiej. Judym jako lekarz poradził, aby uważała na swoje zdrowie. Patrzył na urodziwą pannę i serce biło mu mocniej.


Furman wyjaśnił, że w rzeczywistości szukali panienki Natalii. Wzburzona panna Podborska wysiadła z bryczki. Idąc obok Tomasza poinformowała go, że Natalia wyjechała z Karbowskim bez zgody starszej pani, która strasznie to przeżyła. Dowiedzieli się, że dziewczyna przebywa w Woli Zameckiej, gdzie wyszła za mąż za ukochanego i razem z nim wyjechała za granicę. Podborka czuła wyrzuty sumienia, że jako powiernica swej uczennicy, mylnie sądziła, że zauroczenie kuracjuszem minie. Judym próbował ją uspokoić, tłumacząc, że nie ma w tym jej winy. Nagle Podborska powiedziała, że pewnie wiadomość ta sprawia mu przykrość, ponieważ również był zakochany w Orszańskiej. Zaprzeczył z uśmiechem, zapewniając, że nigdy nie kochał się w Natalii. Panna Joanna pożegnała się z nim, a kiedy pomagał jej wsiąść do powozu, ogarnęła go czułość. Potem żałował, że nie rozmawiali dłużej, że nie wypowiedział tylu ważnych dla niego słów. Ruszył w stronę wsi i wśród błotnistej dróżki dojrzał ślady trzewików nauczycielki. Wyobraził sobie postać dziewczyny i zrozumiał, że to właśnie ją kocha.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 

  Dowiedz się więcej
1  Judym jako nonkonformista i społecznik - plan wypracowania
2  Ludzie bezdomni - streszczenie
3  Stefan Żeromski - życiorys



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Ja piernicze, przy końcówce aż się wzruszyłem, czy Leopold Staff nie mógł na końcu napisać "Happy endu"?!!! Dlaczego im nie wyszło... ajjj, poświęcenie, ale mimo to, mogli żyć razem;/
    mixter ()

  • Świetna książka, niestety zdążyłam przeczytać tylko pierwszy tom, bo nauczyciele myślą, że nie mamy nic do roboty, tylko czytać lektury, i tydzień po tygodniu, jest nowa, ale cóż.. Świetny język, dobrze się czyta.
    marvelous ()

  • to to jeszcze nic, u mnie na kartkówkach są pyatania z... cytatów. Tyle ze niekoniecznie takich znaczących ale nawet takich naprawde mało znaczących ;/
    Mateusz (xacax {at} wp.pl)

  • To u was nic. U mnie w liceum (klasa 2) na profilu mat-inf na J.Polskim jest tak: Kolesiówka pyta po kolei. zadaje jedno pytanie. Odpowiesz idzie dalej. nie odpowiesz zadaje kolejne. nie odpowiesz na trzecie to dostajesz 1. Rzadko daje drugą szansę a pytania czasem są o na prawdę szczegóły, nic nie znaczące, które są w książce a w streszczeniach nie ma (no bo po co).. Ehh... I powiedz babce potem że czytałeś ale nie pamiętasz jednej sceny = Trudno, 1, nie czytałeś, nie wciskaj mi kitu.
    Bartosz (bartoszkuzdub {at} gmail.com)

  • niestety w moim liceum kartkówki z lektury można napisać na 1 lub 5..bo jak to mówi moja profesorka albo sie ksiązke przeczytało albo nie;/ W sumie ma racje:P Ale streszczenie całkiem niezłe..bo książka do kitu...strasznie powoli sie ja czyta..;/
    Fifka ()

  • Czytałem książke z 2 razy - całkiem fajna a streszczenie bardzo dobre. Jestem zwolennikem czytania książek a potem dopiero ewentualnie streszczeń (przypomnienie najważniejszych informacji). Troche dziwne zakończenie książki ale całość może być :)
    Piotrek ()

  • niestety nie zdążyłam przeczytać książki, dlatego korzystam ze streszczenia. ale styl Żeromskiego - błyskotliwy, wzbogacony opisami - naprawdę lubię i polecam.
    M ()

  • streszczenie swietne ale brak mi szczegółów z pamietnika joasi podporskiej a w koncu to ma byc streszczenie szczegolowe po za tym polecam reszta genialna
    warolka (creaturia {at} o2.pl)

  • Echh Książka lipna xD ale streszczenie fajne :P nawet mi sie podobało ^^ tylko nie wiem dlaczego oddalił od siebie szczeście dzieki ktoremu na pewno lepiej by mu bylo pomagac innym...
    Marcin ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: