O zmierzchu
W życiu Tomasza Judyma rozpoczął się szczególny okres. Wypełniał te same obowiązki, prowadził szpital, zajmował się chorymi, lecz w jego sercu coś się zmieniło. Z niecierpliwością wyczekiwał wieczorów, ponieważ po zmierzchu panna Joanna przychodziła do parku w towarzystwie Wandy. Tam przypadkowo spotykały lekarza i w trójkę spacerowali po alejkach. Judym w myślach nazywał Podborską „narzeczoną”, choć do tej pory nie wyjawił jej swoich uczuć ani nie poprosił o rękę. Kochał w niej wszystko: urodę, dobroć, inteligencję i wyrozumiałość. Tęsknił za dziewczyną, lecz jednocześnie ogarniała go trwoga na myśl, że kiedyś ukochana zniknie. Mógł na nią patrzeć, myśleć o niej, lecz bał się, że wyznanie uczuć odbierze mu Joasię.


Pewnego dnia, w połowie czerwca, szedł na wizyty do jednej z odleglejszych wiosek. Nagle na zakręcie dróżki dojrzał pannę Podborską. Wyjaśniła, że chodzi tu na spacery każdego dnia, a on wiedział, że skłamała, ponieważ przyszła tu, by go spotkać. Wyjawiła, że ma lekką wadę serca. Zatroskany, poradził, aby nie przemęczała się. Uśmiechnęła się i zapytała, czy jeździł tramwajem na ulicę Chłodną, ponieważ widziała go kilka razy trzy lata temu. Zaskoczony Judym chciał się dowiedzieć, dlaczego zwróciła na niego uwagę, lecz dziewczyna nie odpowiedziała. Przez jakiś czas szli w milczeniu. Podborska nie chciała iść do wsi i postanowiła poczekać na mężczyznę przy wzgórzu. Wizyty przedłużyły się do wieczora i Tomasz z rozpaczą myślał, że ukochana wróciła już zapewne do pałacu. Ucieszył się, kiedy zobaczył, że czeka na niego. Ruszyli w stronę Cisów. Judym powiedział, że domyśla się, dlaczego Joanna przed laty zwróciła na niego uwagę – był przekonany, że przeczuła wówczas to, że on właśnie będzie jej mężem. Nie okazała zdziwienia i zapytała, czy wszystko przemyślał. Odparł, że tak i dopiero wtedy poczuł, jak bardzo jej pragnął. Objął ją, a dziewczyna rozpłakała się ze szczęścia. Podniosła głowę, a lekarz pocałował ją.

Szewska pasja
Krzywosąd od jakiegoś czasu odkładał szlamowanie stawu. W pierwszej połowie czerwca do zakładu zjechali kuracjusze i prac przy osuszaniu zbiornika nie można było ukończyć. Robotnicy zaczęli chorować na febrę, administrator dostał gorączki. Krzywosąd zarządził więc wykonanie rynny, którą woda spływała do rzeki, niosąc ze sobą błoto. Judym, skupiony na miłości, nie wiedział o niczym. Pewnego dnia zaskoczony zauważył rynnę i dowiedział się, że szlam jest spuszczany do rzeczki, z której wodę biorą mieszkańcy wioski. Lekarz w pierwszej chwili chciał ustalić, dokąd płyną ścieki, lecz nagle jego wzburzenie minęło. Poczuł szczęście i zapomniał o zatruwanej rzece. Ocknął się dopiero na widok administratora i Węglichowskiego, stojących przy zbudowanej śluzie.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 

  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni - plan wydarzeń
2  Stanisław Wokulski, Tomasz Judym, Zenon Ziembiewicz – bohaterowie z awansu - plan wypracowania
3  Kompozycja Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Ja piernicze, przy końcówce aż się wzruszyłem, czy Leopold Staff nie mógł na końcu napisać "Happy endu"?!!! Dlaczego im nie wyszło... ajjj, poświęcenie, ale mimo to, mogli żyć razem;/
    mixter ()

  • Świetna książka, niestety zdążyłam przeczytać tylko pierwszy tom, bo nauczyciele myślą, że nie mamy nic do roboty, tylko czytać lektury, i tydzień po tygodniu, jest nowa, ale cóż.. Świetny język, dobrze się czyta.
    marvelous ()

  • to to jeszcze nic, u mnie na kartkówkach są pyatania z... cytatów. Tyle ze niekoniecznie takich znaczących ale nawet takich naprawde mało znaczących ;/
    Mateusz (xacax {at} wp.pl)

  • To u was nic. U mnie w liceum (klasa 2) na profilu mat-inf na J.Polskim jest tak: Kolesiówka pyta po kolei. zadaje jedno pytanie. Odpowiesz idzie dalej. nie odpowiesz zadaje kolejne. nie odpowiesz na trzecie to dostajesz 1. Rzadko daje drugą szansę a pytania czasem są o na prawdę szczegóły, nic nie znaczące, które są w książce a w streszczeniach nie ma (no bo po co).. Ehh... I powiedz babce potem że czytałeś ale nie pamiętasz jednej sceny = Trudno, 1, nie czytałeś, nie wciskaj mi kitu.
    Bartosz (bartoszkuzdub {at} gmail.com)

  • niestety w moim liceum kartkówki z lektury można napisać na 1 lub 5..bo jak to mówi moja profesorka albo sie ksiązke przeczytało albo nie;/ W sumie ma racje:P Ale streszczenie całkiem niezłe..bo książka do kitu...strasznie powoli sie ja czyta..;/
    Fifka ()

  • Czytałem książke z 2 razy - całkiem fajna a streszczenie bardzo dobre. Jestem zwolennikem czytania książek a potem dopiero ewentualnie streszczeń (przypomnienie najważniejszych informacji). Troche dziwne zakończenie książki ale całość może być :)
    Piotrek ()

  • niestety nie zdążyłam przeczytać książki, dlatego korzystam ze streszczenia. ale styl Żeromskiego - błyskotliwy, wzbogacony opisami - naprawdę lubię i polecam.
    M ()

  • streszczenie swietne ale brak mi szczegółów z pamietnika joasi podporskiej a w koncu to ma byc streszczenie szczegolowe po za tym polecam reszta genialna
    warolka (creaturia {at} o2.pl)

  • Echh Książka lipna xD ale streszczenie fajne :P nawet mi sie podobało ^^ tylko nie wiem dlaczego oddalił od siebie szczeście dzieki ktoremu na pewno lepiej by mu bylo pomagac innym...
    Marcin ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: