Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
„Asperges me…”
W sąsiedztwie mieszkania Korzeckiego stał dom, w którym czasami inżynier bywał z wizytą. Mieszkała w nim uboga rodzina szlachecka. Pewnego dnia Judym, po powrocie ze spaceru, zastał ucznia gimnazjum, który rozmawiał z Korzeckim. Był to Olek Daszkowski, który zjawił się z prośbą o wizytę lekarza u chorej na płuca matki. Inżynier tego dnia był małomówny. Odprowadził Daszkowskiego do powozu, obiecując, że wkrótce ich odwiedzi. W pewnej chwili po jego twarzy spłynęły dwie łzy. Około czwartej dojechali do Zabrzezia. Na powitanie lekarza wyszedł mąż chorej i zaprowadził go do żony.

Judym stwierdził suchoty w ostatnim stadium. Poczuł dziwny smutek, nie wiedząc, czy powinien powiedzieć prawdę. Kobieta wyjawiła, że bardzo pragnie żyć, ponieważ opiekuje się dziećmi i gospodarstwem. Tomasz zalecił, by dużo wypoczywała. Spojrzał na chorą, która siedziała na łóżku i modliła się cicho. Z jej oczu płynęły łzy. Ciszę rozdarł krzyk pawia. Kobieta poruszyła się i powiedziała, że się boi. Lekarz starał się ją uspokoić. Poprosiła, by choć o kilka miesięcy przedłużył jej życie, by wiedzieć, co stanie się z Olesiem. Judym zerknął na chłopca, który płakał. Chora żałowała, że Korzecki ich nie odwiedza. Po kolacji lekarz wrócił do Sosnowca. Wydawało mu się, że ta chora kobieta, której już nie mógł pomóc, stała się najbliższą mu istotą. W oddali usłyszał krzyk pawia.

Dajmonion
Tomasz Judym otrzymał posadę lekarza fabrycznego i zamieszkał w pobliżu kopalni węgla. Wieczorami spotykał się z Korzeckim, który był tu jego jedynym znajomym. Towarzystwo mężczyzny męczyło jednak doktora, ponieważ wprowadzało jakąś trwogę i bolesny niepokój. Pewnego popołudnia, w sierpniu, posłaniec przyniósł list od inżyniera, napisany na skrawki papieru. Judym, przyzwyczajony do dziwactw znajomego, bez szczególnego niepokoju przeczytał cytat z „Apologii Sokratesa”. Pomimo tego wezwał powóz i ruszył do kancelarii Korzeckiego. W bramie zatrzymał go furman, który krzyczał coś o inżynierze. Lekarz przesiadł się i konie ruszyły galopem.

Przed mieszkaniem Korzeckiego stał tłum ludzi. Lekarz wszedł do środka i ujrzał inżyniera, leżącego na sofie, w ubraniu, ubrudzonym krwią, z roztrzaskaną głową. Oszołomiony, przymknął drzwi i usiadł. W otwartej szufladzie dostrzegł atlas anatomiczny, otwarty na karcie z rysunkiem głowy, na którym narysowana była linia, prowadząca od tyłu czaszki do lewego oka. Nagle otworzyły się drzwi i do pomieszczenia wszedł wysoki blondyn. Nie zauważywszy lekarza, zbliżył się do zwłok i patrzył na nie ze zdumieniem. Potem pochylił się, próbując obudzić Korzeckiego, wreszcie znieruchomiał. Judym przyglądał mu się w milczeniu. Mężczyzna usiadł obok nóg inżyniera i oddychał z trudem, szepcząc jakieś słowa.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Korzecki
2  Joanna Podborska – charakterystyka postaci
3  Bezdomność w „Ludziach bezdomnych” Stefana Żeromskiego - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe


  • Judym wyszedł z domu o 9 , bo o 10 miało odbyć się spotkanie z jego towarzyszkami, a panna Natalia nie przytuliła się do Judyma w czasie deszczu , lecz on zabrał kobiety do budki , w której był ścisk i przez to czuł bliskość znajomej
    klaudia (klaudynka6682 {at} gmail.com)

  • Ton Żeromskiego jest na prawdę nudny, i pół rozdziału można właściwie wyciąć i niewiele się traci. Strasznie rozczarowujące jest też zakończenie, ale cóż... nie wszystko happy endem się musi kończyć. Rozumiem że to klasyka polskiej literatury, że mi jako osobie z klasy humanistycznej wypada ją znać ale po co mają ją znać wszyscy? Z punktu widzenia czasu historia z książki już się przejadła i niewiele można odnieść do współczesnego życia. Jak dla mnie gorsza jest tylko "Granica" ;)
    Deeper ()

  • ja miałam na to tydzień. spoko, jestem na humanie ale bez presady .. -,- ksiązka nudna i nawet zajrzeć daleko to nie mogłam .. ;p wydaje mi sie,że streszczenie dobre :)
    magda ()

  • Dzięki za streszczenie. Wiele rzeczy związanych z tą książką zostało rozwiązanych. Bardzo było mi to potrzebne, bo mimo ze mamy profil mat-fiz to książki przerabiamy w jakiś tydzień czy dwa, a na przeczytanie "Ludzi Bezdomnych" miałem tydzień. Ale nie jest tak źle z panią polonistką.
    Stanisław (stanislaw.stecenko {at} gmail.com)

  • ta książka jest strasznie nudna -.-, nie dawałem rady jej czytać, bo zasypiałem, nie polecam, na szczęście miałem pod ręką Jacka Piekarę to go czytałem
    Nuda ()

  • Uważam ,że książka jest ciekawa i życiowa. główny bohater jest wrazliwy na ludzi,przyrode.Koncentruje sie na przyczynie problemów.książka ujawnia szczere odczucia bohatera niekoniecznie miłe dla niego.Ujmująca...
    Paulina (party312 {at} wp.pl)

  • Powiem szczerze, że tej lektury nie przeczytałam, stanęłam w miejscu i nijak ruszyć nie mogłam, może dlatego, że tu są same opisy, bardzo mało dialogów i akcji, rzadko się coś dzieje. Czytam lektury, ale z tą miałam problem.
    justyna ()

  • "Michał- książka zaczyna mi się sama zamykać." ?? Dziwny z ciebie człowiek, chyba widać że nigdy książki w ręku nie miałeś... A jeśli naprawdę ci to tak baardzo przeszkadza, to kupuj z miękką okładką/ lub nie zasypiaj... ;DD Lol Polecam ci przeczytać jedną z książek Autora R.A Salvator-a, bądź Dankena lepiej się czyta niż ogląda, najlepszy film, czy grać w naj. gry... :D Co do tej książki, to rzeczywiście można przy niej wypruć flaki, nie polecam ;/ jest sstttrraaaszzznie nudna, lepiej dziala niz dobranocka, ;p hehe Streszczenie też nie jest dosk. , ani perfekcyjne... ;/ Za duużo nie potrzebnych totalnie słów, zdań :\ Takie, to sobie... Za to polecam, np. sciage greka :DD To jest zajebista rzecz, u mojej naucz. dost. ciagle za krt. z lektur 5, !!!! XDDD NAPRAWDĘ, POLECAM WSZYSTKIM, A PRZEDE WSZYSTKIM PRZYSZŁYM MATURZYSTOM (czyli np. mi :D) ! ! ! ŚWIETNA POWTR. :D pozdro. VoLo
    Anonim ()

  • Książek czytać nie lubię. Już bardziej jakieś artykuły lub coś co nie jest książką gazeta itp, ponieważ nienawidzę jak książka zaczyna mi się sama zamykać. Po prostu tego nie cierpię. Stąd ta moja awersja do książek :(
    Michał (omisiu {at} gmail.com)





Tagi: