Ludzie bezdomni - cytaty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czy nie jest naszym obowiązkiem szerzyć higienę tam, gdzie nie tylko jej nie ma, ale gdzie panują stosunki tak okropne? Któż to ma czynić, jeśli nie my? Życie nasze całe składa się z pasma poświęceń. Wczesną młodość spędzamy w trupiarni, a całość wieku w szpitalu. Praca nasza jest to walka ze śmiercią. Co może się porównać z pracą lekarza? Czy praca na roli, czy w fabryce, czy „zajęcie” urzędnika, kupca, rzemieślnika, nawet żołnierza? Każda myśl tutaj, każdy krok, każdy czyn, musi być zwyciężaniem ślepych i strasznych sił natury. […] Zamiast ująć w ręce ster życia, zamiast według praw nieomylnej nauki wznosić mur, ogradzający życie od śmierci, wolimy doskonalić wygodę i ułatwiać życie bogacza, ażeby pospołu z nim dzielić okruchy zbytku. Lekarz dzisiejszy – to lekarz ludzi bogatych. [Rozdział „Mrzonki”]

My lekarze mamy wszelką władzę niszczenia suteren, uzdrowotnienia fabryk, mieszkań plugawych, przetrząśnięcia wszelkich krakowskich Kazimierzów, lubelskich dzielnic żydowskich. W naszej to jest mocy. Gdybyśmy tylko chcieli korzystać z przyrodzonych praw stanu, musiałaby nam być posłuszna ciemnota, jak siła pieniędzy… [„Mrzonki”]

Judym stał przy otwartym oknie. Czuł w sobie zjednoczenie z tym, na co spoglądał. Przez jego ciało zdawała się płynąć siła natury stwarzająca rozrost drzew i wykwitanie liści. Judym uczuł w sobie tę siłę i uczuł władzę spożytkowania jej w wielkiej pracy. Nadzieja trudów, które przewidywał w tym miejscu, poiła go rozkoszą. Patrzał w przestrzeń i uderzał ją silnymi oczyma. Nareszcie, nareszcie! Oto miejsce, gdzie mu będzie wolno włożyć jarzmo i drzeć starą glebę głęboko sięgającym pługiem. Będzie tu siał, będzie pracował za tłum ludzi, będzie oddawał światu wszystko, co wziął od niego. Nie pożałuje ramion, nie będzie skąpił potu! Niechże wiedzą, jak się wywdzięcza ten z motłochu, kogo przyjmą do swej kultury, komu udzielą cząsteczki swych praw do czynu. W owej chwili siły jego duszy spoczęły na czymś nieuchwytnym, jakby na dźwięku płynącym w przestrzeni, jakby na szeleście grabowych liści, który pośród drzew zamierał. Było to krótkie, radosne błogosławienie tajemnych potęg świata za owo święte prawo człowieka do pracy i za siły, za mocne barki, które do niej służą. [„Swawolny Dyzio”]

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni - czas i miejsce akcji
2  „Ludzie bezdomni” jako powieść młodopolska - plan wypracowania
3  Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - cytaty


  • Świetna stronka bardzo mi się przydała w pracy którą pisze właśnie na temat ludzi bezdomnych. SUPER
    KSG ()

  • Co mogę powiedzieć, cytaty są nie tyle smutne jak pouczające, jeśli zna się ich głębszy sens ... Stronka jest dobra.
    józef ()

  • super ze istnieja takie opracowania:), pozdrawiam osoby które go ułożyły, jestescie super super super:-), dzieki jeszcze raz;-)
    Kasia (dziobdziuf {at} interia.pl)

  • za maloz troszeczke tych cytatow...przydalo by sie wiecej:P hehe;) pozdro:)
    klusia maciusia ;D (kachna69 {at} buziaczek.pl)

  • za mało ich troszke przydało by się więcej
    Anonim (rogalpan3 {at} interia.pl)

  • bardzo dobra praca..trzeba mieć jednak troszq w główce żeby ją zrozumieć.dlatego niektórym się raczej nie przyda..;)
    minos ()

  • Chcialam powiedziec, ze to strasznie smutna ksiazka, cytaty jeszcze smutniejsze i jedyna z fajnych postaci to Dyzio ;) Pozdraiwam - a cala strona bardzo mi sie podoba, streszczenie Ludzi Bedomnych rowniez dobre, chociaz polecam czytanie, bo streszczenie to nie to samo.
    dżi /Gosia/ ()

  • nad Toba to i owszem. odkryj głebie tych przekazow, chyba ze krytyka jest twoim sposobem na niemoc zrozumienia czegoś.
    ja ()

  • I to maja być perły polskiej literatury . płakać mi sie chce!
    isa (lady_g {at} buziaczek.pl)






Tagi: