Kompozycja Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kompozycja „Ludzi bezdomnych” została w pełni podporządkowana założeniu artystyczno-ideowemu autora. Żeromski chciał nie tylko stworzyć plastyczny obraz życia postaci i emocji, które wyłaniają się z rozwoju wątków fabularnych. Przede wszystkim pragnął napisać powieść o charakterze świadomie programowym.

Ówczesna krytyka literacka zarzucała pisarzowi brak zwartej fabuły i podkreślała, że poszczególne epizody stanowią odrębne części o samoistnym życiu artystycznym. Piotr Chmielowski pisał:
„Nie jest to powieść dobra pod względem układu, bo się uwiązała z szeregu obrazków, niekiedy bardzo luźnie ze sobą złączonych.”.
Ignacy Matuszewski podkreślał, że powieść posiada „pewne braki estetyczne i wady”. Z ostrą krytyką „Ludzi bezdomnych” wystąpił Tadeusz Gałecki:
„Autor „Bezdomnych” źle buduje swoje powieści – takie jest zdanie ogółu; ja powiedziałbym, że buduje je niepraktycznie. Jest zawiłym w przeprowadzaniu głównej myśli, często gubi, a raczej przerywa wątek, umieszcza całe epizody i długie opisy niczym nie związane z osnową opowiadania i męczy czytelnika, zmuszając go do odszukiwania głównej idei wśród tysiąca szczegółów […] Nie każdy i nie co dziesiąty nawet z czytelników potrafi zorientować się w tym gąszczu i otrzymać całość wrażenia.”.


W obronie kompozycji dzieła wystąpił Antoni Potocki, który uznał utwór Żeromskiego za nowy typ powieści. Luźną budowę „Ludzi bezdomnych” usprawiedliwiał „życiowym prawdopodobieństwem”. Podkreślał także nowatorstwo powieści:
„Utwór ten bardzo śmiało, bardzo wyraźnie przeciwstawił powieści narracyjnej – powieść nastrojową”.
Potocki w szczegółowej analizie dzieła wykazał na czym polega budowa powieści nastrojowej, za jaką uznał dzieło Żeromskiego. Elementem charakterystycznym dla powieści nastrojowej były rozdziały, które zasadniczo nie rozwijały akcji utworu, lecz wprowadzały czytelnika w swoisty nastrój. Tworzyły one specyficzne impresje, obrazy quasi-malarskie, które poprzez opis pejzażu odzwierciedlały stan duszy bohaterów. Są one obrazowymi odpowiednikami stanów według założeń symbolistów, że „pejzaż jest stanem duszy”.

Taką funkcję spełniają w „Ludziach bezdomnych” w całości rozdziały: „Smutek” i „Przyjdź” oraz w dużej części: „Ta łza, co z oczu twoich spływa…” i „Rozdarta sosna”, w którym rozwój akcji został wzbogacony nastrojowymi krajobrazami, dopowiadającymi sensy fabularne utworu. Rozdział „Smutek” dzięki opisowi jesiennego parku, podsumowuje uczuciowo przegraną Judyma na spotkaniu lekarzy u Czernisza. „Przyjdź” to odpowiednik uczuciowych rozterek głównego bohatera, który nie potrafił dokonać wyboru między dwiema kobietami – Natalią i Joanną. Rozdział ukazuje park w okresie wiosennego budzenia się przyrody do życia. Poetyckie etiudy, za które można uznać te fragmenty powieści, umożliwiają ukazanie nastroju emocji, które były psychologicznie trudne do opisania, skomplikowane i często złożone. Jesień symbolizowała więc śmierć śmiałych projektów Tomasza Judyma i psychiczne przeżycia z tym związane. Wiosna natomiast odzwierciedlała uczuciowe przesilenie i uświadomienie sobie przez młodzieńca miłości do Podborskiej.

Obrazy quasi-malarskie zastępowały pojęciowe wyeksponowanie skomplikowanych spraw psychologii. Poetyka tych rozdziałów, sposób ich organizacji językowej, odróżnia je od innych partii powieści, które posuwają naprzód akcję, prezentują bohaterów lub nowe sytuacje i zdarzenia. Ich budowa jest zgodna z zasadami poezji symboliczno-nastrojowej, w której czynnikiem organizacji nastroju była przede wszystkim artystyczna realizacja wybranego przez artystę pejzażu. Nastrojowe rozdziały „Ludzi bezdomnych” w rzeczywistości nie rozbijały więc toku fabularnego powieści, jak twierdziła ówczesna krytyka literacka, lecz łączyły go w całość. Oprócz tak wyeksponowanych partii „nastrojowych” w kompozycji dzieła Żeromskiego można wyodrębnić liczne nastrojowe i nastrojowo-symboliczne wstawki wewnątrz poszczególnych rozdziałów. Taką rolę pełni między innymi opis burzy w rozdziale pt. „Pielgrzym”. Zastosowana w dziele technika symboliczno-nastrojowa sprawiła, że autor dokonał swoistej liryzacji prozy, nasycając ją elementami charakterystycznymi dla poezji.

Równie ważnym elementem kompozycji „Ludzi bezdomnych” są liczne sceny typowo symboliczne. Z symbolizmem wiąże utwór już wieloznaczny tytuł oraz zakończenie, choć symbole można odnaleźć w różnych fragmentach powieści. Symboliczne znaczenie ma zakończenie rozdziału „Aspegres me…”. Krzyk pawia, ptaka, który w wielu kulturach był znakiem wiecznej przemiany i symbolem uniwersum, w dziele Żeromskiego oznaczał tajemnicę śmierci, spotkania duszy z Bogiem i wnosił do fabuły element metafizyczny. Według zasad symbolizmu skomponowane zostało także zakończenie utworu, którego nastrój stopniowo potęgują trzy ostatnie rozdziały: „Aspegres me…”, „Dajmonion” i „Rozdarta sosna”. „Aspregres me…” kończy przeraźliwy krzyk pawia, symbolizujący śmierć chorej kobiety, którą odwiedził doktor Judym.

„Dajmonion” oparty został na fragmencie „Obrony Sokratesa” Platona, przesłanego głównemu bohaterowi przez Korzeckiego jako swoisty testament. Rozdział ten, podobnie jak poprzedni, kończy się śmiercią, lecz tym razem jest to śmierć z wyboru – śmierć samobójcza. Ostatni rozdział to śmierć miłości Tomasza i Joanny. Główny bohater „Ludzi bezdomnych” czuje potrzebę zmian i nie może „po filistersku” zgodzić się na istnienie świata, w którym ludzie pracy są skazani na śmierć w trzydziestym roku życia, a ludzie mu bliscy nie potrafią w nim żyć. Judym wypowiada wówczas znamienne słowa:
„Odkąd tu przybyłem i zacząłem patrzeć, coś we mnie rozdmuchuje ogień. Pali się we mnie! Nie wiem, co to płonie, nie wiem, co trawi ten pożar…”.


Zastosowana tu symbolika ognia i pożaru zastępuje przedstawienie wprost argumentów, dla których mężczyzna nie chce i nie może związać się z Podborską, by założyć z nią rodzinę. Jego dramatyczne rozdarcie emocjonalne i ideowe symbolizuje także pień rozdartej sosny, który „ocieka krwawymi kroplami żywicy”. Symbolika taka była jednoznaczna i charakterystyczna dla czasów przełomu wieków, kiedy to w pełni świadomie przygotowywano rewolucję. Oznaczała przede wszystkim płomienie powstania. Rozdarta sosna staje się symbolem rozstania młodych, które należy rozpatrywać także w kontekście burzy rewolucyjnej.

Takie zakończenie powieści często usprawiedliwiano niemożnością wypowiadania wprost przyczyn ostatecznej decyzji Judyma. Wiązało się ono również z koncepcją powieści otwartej, w której podstawową metodą było niedopowiedzenie i postawienie przed czytelnikiem otwartych kwestii, zasugerowanych właśnie symbolami. Końcową decyzję doktora można także odnieść do poglądów autora, który rewolucję postrzegał jako działanie celowe i skuteczne, lecz pociągające za sobą ofiarę i poświęcenie. Dlatego też tragizm postanowienia Tomasza polegał na wyborze między ideą służenia ogółowi a prywatnym szczęściem, które zdecydowanie odrzucił. Taki wybór może usprawiedliwić wyrzeczenie się młodzieńca, który bał się własnego egoizmu, który z czasem zmusiłby go do zdradzenia „idei” na rzecz domu i ukochanej żony.

Kolejnym elementem kompozycyjnym, charakterystycznym dla powieści Żeromskiego, jest humor, łagodzący ciężkie przeżycia głównego bohatera. Komizm do „Ludzi bezdomnych” wnoszą zarówno postacie, jak i epizody oraz luźne scenki, nasycone humorem w różnych jego odmianach: od pogodnego żartu po sarkazm i ironię. Dzięki temu dramatyczna fabuła utworu została zrównoważona scenami „lżejszymi”, operując jednocześnie krańcowymi tonacjami tragizmu i komizmu.

Za element rozbijający i tak luźną budowę powieści należy uznać ostatni rozdział pierwszego tomu, zatytułowany „Zwierzenia”, który w całości opiera się na intymnych zapiskach w dzienniku, prowadzonym przez Joannę Podborską. Forma osobistego pamiętnika otworzyła przez pisarzem nowe możliwości – dawała ogromną swobodę twórczą i umożliwiła rozluźnienie kanonów fabularnych. Dzięki dziennikowi nauczycielki Żeromski wprowadził do utworu zagadnienia, związane ze wszystkimi dziedzinami jej życia oraz poruszył istotne problemy epoki, w której żył. Osobisty pamiętnik młodej i niezwykle wrażliwej dziewczyny dodatkowo wpłynął na liryzację prozy, pełniąc funkcję nastrojowo-twórczą. Można go określić jako czynnik „uwewnętrzniania” powieści, prezentujący życie uczuciowe bohaterki, jej duchowy rozwój a także sposób myślenia.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni - streszczenie
2  Bibliografia
3  Na podstawie znajomości powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni” ukaż dramatyzm decyzji Tomasza Judyma oraz motywy jego wyboru - plan wypracowania



Komentarze: Kompozycja Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: