Ludzie bezdomni - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Dajmonion
Tomasz rozpoczyna pracę jako lekarz fabryczny. Pewnego dnia, w sierpniu, otrzymuje list od Korzeckiego z cytatem z „Apologii Sokratesa”. Postanawia odwiedzić znajomego. Przed mieszkaniem inżyniera dostrzega tłum ludzi. Wchodzi do środka i widzi przyjaciela, leżącego na sofie z roztrzaskaną głową. Nagle do pokoju wchodzi jakiś młodzieniec. Judym przygląda się w milczeniu, jak nieznajomy siada przy samobójcy i szepcze jakieś słowa.

Rozdarta sosna
Do Sosnowca przyjeżdża Joasia. Razem z Niewadzką i Wandą wybiera się do Drezna na spotkanie z Karbowskimi. Tomasz wychodzi po nią na stację. Między narzeczonymi panuje dziwna atmosfera. Judym prowadzi Podborską do kopalni, a następnie pokazuje jej domy swoich pacjentów, stojące na obrzeżach miasta. Joasia opowiada o swoich marzeniach. Pragnie, aby wspólnie otworzyli szpitalik i stworzyli prawdziwy dom. Tomasz wysłuchuje jej w milczeniu. Potem wyjaśnia, że nie może jej poślubić, ponieważ musi spłacić dług wobec społeczeństwa i nie może myśleć o własnym szczęściu. Dziewczyna odpowiada, że go nie zatrzyma. Życzy mu szczęścia i samotnie idzie w stronę dworca kolejowego. Judym zostaje sam. Nienawidzi kopalni. Idąc przed siebie, dostrzega rozdartą sosnę. Upada na ziemię i wsłuchuje się w odgłos wybuchów dynamitu w kopalni i gwizd odjeżdżającego pociągu. Wydaje mu się, że słyszy jakiś płacz.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Krytyka literacka o „Ludziach bezdomnych”
2  „Ludzie bezdomni” jako powieść młodopolska - plan wypracowania
3  Tomasz Judym – nowy bohater literacki



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie


  • Czemu lektury polskie sa tak badziewne, kogo interesuja pojedyńcze ludzkie hisorie sprzed 100 lat (nawet zycie dzisiejszych gwiazd mam w dupie) Wolałbym czytać o jakiś epicki wydarzeniach typu wojny napoleońskie, 1 WŚ, Dobre lektury to były Potop i Krzyzacy. Jak czytałem Małego Księcia to mnie smiech brał po prostu co to za żenada.
    Radek (miszczu {at} wp.pl)

  • Uwielbiam czytać, czytam cokolwiek wpadnie mi w ręce, ale przeszkadza mi wątek miłosny, który nie wiem dlaczego pojawia się w niemal każdej lekturze. Czy ktokolwiek wie czemu występuje taki stan rzeczy?
    Knightspace ()

  • {at} eliza Jeśli byśmy czytali tylko książki tego typu to nadal byśmy mieszkali w jaskiniach.... Sama znajomość ładnego pisania wypracowań nie pozwoli na godne życie, tak jak większość studiów humanistycznych.... Przedmioty ścisłe to jest, było i będzie motorem, który napędza rozwój...
    Michal (schadoow {at} gg.pl)

  • A moim zdaniem Bartek ma rację. Ja czytam bardzo dużo książek. Nie lektur, ale fantasy, sf, kryminały czy sensacyjne. Błędów ort robię 15 na wypracowanie. Ciężko mi czasami zdecydować jakie "u" postawić w danym słowie.
    Maciej (maciejmadejski {at} wp.pl)

  • Jak tak czytam wasze komentarze to się trochę zastanawiam kto jest bardziej poszkodowany,ten kto czyta książki i widzi w nich sens swojego życia,czy ten co nigdy nie czytał.Uważam że to każdy indywidualnie powinien decydować o tym czy chce czytać czy nie,w szkole powinni dać kilka lektur żeby nauczyć się czytać i pisać poprawie po polsku i tyle ,bez zbędnego zaśmiecania nam umysłu innymi dodatkami,a jak ktoś chce może czytać,kto mu broni?Mam dość czytania przez kilkanaście lat nauki o tym samym,w lekturach nie na nic innego jak czasy wojny i opisywanie wielkich czynów Polaków,proszę Was,niedobrze się robi na samą myśl o tym.Jesteśmy narodem zacofanym,nie potrafimy iść do przodu tylko wojny i wojny,ludzie to było 50 lat temu ,pamiętać trzeba,historię w szkole też mamy więc po co tłuc to samo niejednokrotnie w lekturach?Dodatkowo denerwuje mnie jak ktoś mówi że jak nie czytam książek to jestem gorszy,bzdura,jak ktoś jest tępakiem że tak się wyrażę ,to tępakiem zostanie i mu żadne książki nie pomogą,każdy ma rozum wystarczy go użyć.Ale co z tego,przeczytacie książkę ,otworzycie swój umysł i pójdziecie słuchać bzdur z TVNu jakie Wam cały czas wciskają,a Wy wierzycie i dajecie sobą manipulować,cóż ale to ja jestem gorszy bo nie czytam... A,zapomniałbym,ktoś wyżej napisał że czytając można dowiedzieć się jakie problemy mieli ludzie kiedyś,szczerze mam to gdzieś,każdy z nas ma masę swoich problemów i spraw a Wy tu z czymś takim wyjeżdżacie,chore.
    Bezimienny (trampek.94 {at} o2.pl)

  • Przeczytałam tylko streszczenie tej lektury, szczerze powiedziawszy żałuję, że nie znalazłam czasu na przeczytanie treśći. Już z samego streszczenia wywnioskowałam, że ta książka posiada głęboką refleksję na temat życiowych wyborów ludzi i sądzę, że na prawdę jest godna przeczytania .
    justyna (amfa1276justyska {at} vp.pl)

  • Nie rozumiem pewnej rzeczy jak można nazwać kogoś inteligentnym bo czyta książki.. ? Emilia Korczyńska w powieści Nad Niemnem także dużo czytała, a była ograniczona.. W moim widzeniu człowiek inteligentny jest to człowiek, który nie jest ograniczony, a humanista jest ograniczony ponieważ jest dobry w jednej dziedzinie którą wykuł w szkole i na studiach.. I teraz wielcy poloniści czy też czytelnicy nudnych książek się szczycą jacy to oni nie są mądrzy i ile to oni książek nie przeczytali.. Jeśli kogoś książki nie interesują to nie będzie tracił na to czasu. Inteligencja polega na ciągłym myśleniu na radzeniu sobie w trudnych sytuacjach w życiu, a najlepszym sposobem na rozwijanie umysłu jest matematyka nie żadne książki. Choć czytanie książek ma swoje zalety najważniejszą z nich to jest umiejętność wypowiadania się ale nie trzeba czytać akurat książek, lecz to czym się interesuje w danym momencie.
    Kamil (vicevers07 {at} gmail.com)

  • Drodzy przedmówcy. Dla mnie system lektur obowiązkowych jest zupełnie niepotrzebny. Dlaczego? W czasie czytania owych nie znalazłem wiedzy którą mógłbym jakkolwiek zastosować, a same w sobie w większości do najciekawszych nie należą. Dla mnie obecnie istotne są książki o tematyce naukowej, podręczniki oraz teksty popularnonaukowe, dzięki którym nabywam wiedzę specjalistyczną, w kierunku który mnie interesuje. Wydawać się może, że wynika to z mojej niskiej emocjonalności. Tymczasem wydaję mi się, że jestem czułym człowiekiem. Tylko, że zamiast grubych kilkaset stronicowych lektur, wolę poczytać sobie krótkie wiersze, które wzbudzają i uczą mnie pewnych uczuć. Co o tym myślicie?
    Adrian ()

  • {at} Wiaczo Właśnie po to się czyta takie książki, żeby nie dać się robić w konia i wystrzec sie tych jak to napisałeś "chorych" czasów, ponieważ bez czytania połowa społęczeństwa nie wiedziała by że takie czasy kiedykolwiek miały miejsce. To tak jak z maturzystami którzy narzekają jakie te matury są okrutnie trudne, bo nie znają przeszłości, nie wiedza że ten ich rachunek prawdopodobieństwa czy zwykłe ciągi rozwiązane przy pomocy tablicy wzorów, są niczym wobec granicy ciągu, czy rachunku różniczkowego itp.
    kamil (kymco007 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: