Lektury   •   Analizy i interpretacje wierszy   •   Motywy literackie   •   Epoki                                                                                                          

Ludzie bezdomni - streszczenie

Tom pierwszy
Wenus z Milo

Jest upalne, wiosenne popołudnie. Tomasz Judym, od kilku miesięcy studiujący medycynę w Paryżu, spaceruje po mieście. Udaję się do Luwru, aby odpocząć od zgiełku ulicy i siada przed posągiem Wenus z Milo, podziwiając rzeźbę. W pewnej chwili dostrzega starszą damę w towarzystwie trzech młodych panien. Zaskoczony, przysłuchuje się ich rozmowie w języku ojczystym. Grzecznie proponuje paniom, że zaprowadzi je do sali z posągiem „Amor i Psyche”, który chcą obejrzeć. W ten sposób poznaje panią Niewadzką, jej wnuczki Natalię i Wandę oraz guwernantkę dziewcząt, Joannę Podborską. Judym jest wyraźnie ucieszony faktem, że na obczyźnie spotkał rodaczki, a jego uwagę zwraca panna Natalia. Następnego dnia spotyka się z nowymi znajomymi, by towarzyszyć im podczas zwiedzania Wersalu. Po wspólnej wycieczce dowiaduje się, że panie opuszczają Paryż.




- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

W pocie czoła
Mija rok. Tomasz Judym w ostatnich dniach czerwca wraca do Warszawy. Po odpoczynku postanawia odwiedzić brata Wiktora, który wraz z rodziną mieszka przy ulicy Ciepłej. Młodzieniec z niechęcią patrzy na miejsca swojego dzieciństwa. W domu zastaje tylko ciotkę Pelagię, która informuje go, że Wiktor jest w pracy. Judym udaje się więc do fabryki cygar, gdzie pracuje bratowa Teosia. Następnego dnia wcześnie rano wraca na Ciepłą i odprowadza brata do fabryki. Z goryczą wspominają najmłodsze lata życia. Tomasz zwiedza hale produkcyjne, podziwiając pracę robotników. W jednych z nich rozpoznaje swojego brata.

Mrzonki
Latem Judym zostaje zaproszony na spotkanie warszawskich lekarzy w domu znanego w Europie doktora Czernisza. Tomasz postanawia wygłosić referat, który napisał podczas pobytu w Paryżu, zatytułowany: „Kilka uwag czy Słówko w sprawie higieny”. Praca poświęcona jest współczesnemu stanowi higieny i obojętności lekarzy wobec warunków życia i pracy najuboższych. Twierdzi, że lekarze leczą wyłącznie bogatych. Opinia młodzieńca wywołuje oburzenie zebranych. Lekarze nie zgadzają się z poglądami Judyma, lecz on z uporem broni swych racji. Doradzają mu więc działalność filantropijną, którą zdecydowanie odrzuca. Po kolacji Tomasz, zlekceważony przez wszystkich, opuszcza dom Czernisza. W drodze powrotnej do domu towarzyszy mu doktor Chmielnicki, który uważa, że medycyna jest po prostu interesem. Stwierdzenie młodszego kolegi, że kiedyś medycyna będzie wytyczała drogi życia masom i wówczas świat się odmieni, nazywa mrzonkami.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 
autor:

Dorota Blednicka -



Drukuj  Wersja do druku     Wyślij  Wyślij znajomemu   Wyślij Popraw/rozbuduj artykuł




Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie bezdomni - streszczenie



  • Nudaaa - Radek (miszczu {at} wp.pl)
    Czemu lektury polskie sa tak badziewne, kogo interesuja pojedyńcze ludzkie hisorie sprzed 100 lat (nawet zycie dzisiejszych gwiazd mam w dupie) Wolałbym czytać o jakiś epicki wydarzeniach typu wojny napoleońskie, 1 WŚ, Dobre lektury to były Potop i Krzyzacy. Jak czytałem Małego Księcia to mnie smiech brał po prostu co to za żenada.


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Knightspace ()
    Uwielbiam czytać, czytam cokolwiek wpadnie mi w ręce, ale przeszkadza mi wątek miłosny, który nie wiem dlaczego pojawia się w niemal każdej lekturze. Czy ktokolwiek wie czemu występuje taki stan rzeczy?


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Michal (schadoow {at} gg.pl)
    {at} eliza Jeśli byśmy czytali tylko książki tego typu to nadal byśmy mieszkali w jaskiniach.... Sama znajomość ładnego pisania wypracowań nie pozwoli na godne życie, tak jak większość studiów humanistycznych.... Przedmioty ścisłe to jest, było i będzie motorem, który napędza rozwój...


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Maciej (maciejmadejski {at} wp.pl)
    A moim zdaniem Bartek ma rację. Ja czytam bardzo dużo książek. Nie lektur, ale fantasy, sf, kryminały czy sensacyjne. Błędów ort robię 15 na wypracowanie. Ciężko mi czasami zdecydować jakie "u" postawić w danym słowie.


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Bezimienny (trampek.94 {at} o2.pl)
    Jak tak czytam wasze komentarze to się trochę zastanawiam kto jest bardziej poszkodowany,ten kto czyta książki i widzi w nich sens swojego życia,czy ten co nigdy nie czytał.Uważam że to każdy indywidualnie powinien decydować o tym czy chce czytać czy nie,w szkole powinni dać kilka lektur żeby nauczyć się czytać i pisać poprawie po polsku i tyle ,bez zbędnego zaśmiecania nam umysłu innymi dodatkami,a jak ktoś chce może czytać,kto mu broni?Mam dość czytania przez kilkanaście lat nauki o tym samym,w lekturach nie na nic innego jak czasy wojny i opisywanie wielkich czynów Polaków,proszę Was,niedobrze się robi na samą myśl o tym.Jesteśmy narodem zacofanym,nie potrafimy iść do przodu tylko wojny i wojny,ludzie to było 50 lat temu ,pamiętać trzeba,historię w szkole też mamy więc po co tłuc to samo niejednokrotnie w lekturach?Dodatkowo denerwuje mnie jak ktoś mówi że jak nie czytam książek to jestem gorszy,bzdura,jak ktoś jest tępakiem że tak się wyrażę ,to tępakiem zostanie i mu żadne książki nie pomogą,każdy ma rozum wystarczy go użyć.Ale co z tego,przeczytacie książkę ,otworzycie swój umysł i pójdziecie słuchać bzdur z TVNu jakie Wam cały czas wciskają,a Wy wierzycie i dajecie sobą manipulować,cóż ale to ja jestem gorszy bo nie czytam... A,zapomniałbym,ktoś wyżej napisał że czytając można dowiedzieć się jakie problemy mieli ludzie kiedyś,szczerze mam to gdzieś,każdy z nas ma masę swoich problemów i spraw a Wy tu z czymś takim wyjeżdżacie,chore.


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - justyna (amfa1276justyska {at} vp.pl)
    Przeczytałam tylko streszczenie tej lektury, szczerze powiedziawszy żałuję, że nie znalazłam czasu na przeczytanie treśći. Już z samego streszczenia wywnioskowałam, że ta książka posiada głęboką refleksję na temat życiowych wyborów ludzi i sądzę, że na prawdę jest godna przeczytania .


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Kamil (vicevers07 {at} gmail.com)
    Nie rozumiem pewnej rzeczy jak można nazwać kogoś inteligentnym bo czyta książki.. ? Emilia Korczyńska w powieści Nad Niemnem także dużo czytała, a była ograniczona.. W moim widzeniu człowiek inteligentny jest to człowiek, który nie jest ograniczony, a humanista jest ograniczony ponieważ jest dobry w jednej dziedzinie którą wykuł w szkole i na studiach.. I teraz wielcy poloniści czy też czytelnicy nudnych książek się szczycą jacy to oni nie są mądrzy i ile to oni książek nie przeczytali.. Jeśli kogoś książki nie interesują to nie będzie tracił na to czasu. Inteligencja polega na ciągłym myśleniu na radzeniu sobie w trudnych sytuacjach w życiu, a najlepszym sposobem na rozwijanie umysłu jest matematyka nie żadne książki. Choć czytanie książek ma swoje zalety najważniejszą z nich to jest umiejętność wypowiadania się ale nie trzeba czytać akurat książek, lecz to czym się interesuje w danym momencie.


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - Adrian ()
    Drodzy przedmówcy. Dla mnie system lektur obowiązkowych jest zupełnie niepotrzebny. Dlaczego? W czasie czytania owych nie znalazłem wiedzy którą mógłbym jakkolwiek zastosować, a same w sobie w większości do najciekawszych nie należą. Dla mnie obecnie istotne są książki o tematyce naukowej, podręczniki oraz teksty popularnonaukowe, dzięki którym nabywam wiedzę specjalistyczną, w kierunku który mnie interesuje. Wydawać się może, że wynika to z mojej niskiej emocjonalności. Tymczasem wydaję mi się, że jestem czułym człowiekiem. Tylko, że zamiast grubych kilkaset stronicowych lektur, wolę poczytać sobie krótkie wiersze, które wzbudzają i uczą mnie pewnych uczuć. Co o tym myślicie?


  • Ludzie bezdomni - streszczenie - kamil (kymco007 {at} wp.pl)
    {at} Wiaczo Właśnie po to się czyta takie książki, żeby nie dać się robić w konia i wystrzec sie tych jak to napisałeś "chorych" czasów, ponieważ bez czytania połowa społęczeństwa nie wiedziała by że takie czasy kiedykolwiek miały miejsce. To tak jak z maturzystami którzy narzekają jakie te matury są okrutnie trudne, bo nie znają przeszłości, nie wiedza że ten ich rachunek prawdopodobieństwa czy zwykłe ciągi rozwiązane przy pomocy tablicy wzorów, są niczym wobec granicy ciągu, czy rachunku różniczkowego itp.




Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Ludzie bezdomni - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line


Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt - Polityka cookies