Kompozycja Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Obrazy quasi-malarskie zastępowały pojęciowe wyeksponowanie skomplikowanych spraw psychologii. Poetyka tych rozdziałów, sposób ich organizacji językowej, odróżnia je od innych partii powieści, które posuwają naprzód akcję, prezentują bohaterów lub nowe sytuacje i zdarzenia. Ich budowa jest zgodna z zasadami poezji symboliczno-nastrojowej, w której czynnikiem organizacji nastroju była przede wszystkim artystyczna realizacja wybranego przez artystę pejzażu. Nastrojowe rozdziały „Ludzi bezdomnych” w rzeczywistości nie rozbijały więc toku fabularnego powieści, jak twierdziła ówczesna krytyka literacka, lecz łączyły go w całość. Oprócz tak wyeksponowanych partii „nastrojowych” w kompozycji dzieła Żeromskiego można wyodrębnić liczne nastrojowe i nastrojowo-symboliczne wstawki wewnątrz poszczególnych rozdziałów. Taką rolę pełni między innymi opis burzy w rozdziale pt. „Pielgrzym”. Zastosowana w dziele technika symboliczno-nastrojowa sprawiła, że autor dokonał swoistej liryzacji prozy, nasycając ją elementami charakterystycznymi dla poezji.

Równie ważnym elementem kompozycji „Ludzi bezdomnych” są liczne sceny typowo symboliczne. Z symbolizmem wiąże utwór już wieloznaczny tytuł oraz zakończenie, choć symbole można odnaleźć w różnych fragmentach powieści. Symboliczne znaczenie ma zakończenie rozdziału „Aspegres me…”. Krzyk pawia, ptaka, który w wielu kulturach był znakiem wiecznej przemiany i symbolem uniwersum, w dziele Żeromskiego oznaczał tajemnicę śmierci, spotkania duszy z Bogiem i wnosił do fabuły element metafizyczny. Według zasad symbolizmu skomponowane zostało także zakończenie utworu, którego nastrój stopniowo potęgują trzy ostatnie rozdziały: „Aspegres me…”, „Dajmonion” i „Rozdarta sosna”. „Aspregres me…” kończy przeraźliwy krzyk pawia, symbolizujący śmierć chorej kobiety, którą odwiedził doktor Judym.

„Dajmonion” oparty został na fragmencie „Obrony Sokratesa” Platona, przesłanego głównemu bohaterowi przez Korzeckiego jako swoisty testament. Rozdział ten, podobnie jak poprzedni, kończy się śmiercią, lecz tym razem jest to śmierć z wyboru – śmierć samobójcza. Ostatni rozdział to śmierć miłości Tomasza i Joanny. Główny bohater „Ludzi bezdomnych” czuje potrzebę zmian i nie może „po filistersku” zgodzić się na istnienie świata, w którym ludzie pracy są skazani na śmierć w trzydziestym roku życia, a ludzie mu bliscy nie potrafią w nim żyć. Judym wypowiada wówczas znamienne słowa:
„Odkąd tu przybyłem i zacząłem patrzeć, coś we mnie rozdmuchuje ogień. Pali się we mnie! Nie wiem, co to płonie, nie wiem, co trawi ten pożar…”.


Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 - 


  Dowiedz się więcej
1  Tragizm Syzyfa i tragizm Prometeusza w postaci doktora Judyma. Rozwiń temat odwołując się do treści "Ludzi bezdomnych" Stefana Żeromskiego - plan wypracowania
2  Tomasz Judym – nowy bohater literacki
3  Ludzie bezdomni - czas i miejsce akcji



Komentarze
artykuł / utwór: Kompozycja Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego







    Tagi: